Polskie kwalifikacje w UK

person-woman-eyes-face

Czy polskie kwalifikacje coś w ogóle znaczą w UK? To pytanie dostaję prawie codziennie. Więc prawie codziennie odpowiadam krótko – oczywiście, że tak. Wtedy zwykle pojawia się drugie – A jak tu na to wykształcenie patrzą? No i moja odpowiedź nie jest już tak krótka, jak poprzednio, bo na tak zadane pytanie chyba nie da się krótko odpowiedzieć.

Wynika ono chyba z nieco błędnego wyobrażenia, że są jacyś jedni „oni”, którzy cały dzień siedzą i patrzą sobie na czyjeś wykształcenie, a potem decydują czy ten ktoś się do czegoś nadaje, czy nie… Rzeczywistość jest trochę bardziej skomplikowana i też trochę bardziej pozytywna :).

1. UK NARIC, czyli ci, którzy siedzą i patrzą 😉

Jedną z naczelnych zasad panujących w Unii Europejskiej jest „swobodny przepływ ludności”. Dzięki temu każdy może sobie zdecydować, w którym kraju chce żyć i pracować. Jak jednak wiadomo, do wykonywania wielu zawodów niezbędne są odpowiednie specjalistyczne kwalifikacje, a każdy kraj wydaje przecież swoje i to w swoim języku. Przez co w całej Unii pojawia się problem nieznajomości lub nierozumienia kwalifikacji z jednego kraju, przez pracodawców z innego.

Aby rozwiązać ten problem i ułatwić przepływ ludności oraz ułatwić każdemu znalezienie pracy w wyuczonym zawodzie, w każdym kraju Unii Europejskiej oraz każdym kraju ściśle współpracującym z unią, działa instytucja o nazwie National Academic Recognition Information Centre (NARIC). Zajmuje się ona oficjalnym porównywaniem kwalifikacji z innych krajów do kwalifikacji obowiązujących w danym kraju. W UK, ta instytucja nosi nazwę UK NARIC.

To właśnie ludziom pracującym w UK NARIC chyba najbliżej do tego wyobrażenia o „siedzących i patrzących”. Z tym, że oni nie są od uznawania wykształcenia, a jedynie od porównywania go z brytyjskim systemem edukacji. Czyli nie podejmują żadnej decyzji, a jedynie informują o brytyjskich odpowiednikach zagranicznych kwalifikacji.

Jeśli więc wyślesz do nich kopie swoich polskich kwalifikacji, to w kilka tygodni dostaniesz dokument, który poinformuje Cię o tym jak najlepiej można je porównać z brytyjskimi. Na dokumencie będzie też napisane, że porównanie powinno być traktowane jedynie jako wskazówka. Czyli zarówno pracodawcy, jak i szkoły mogą sobie popatrzeć na Twoje wykształcenie po swojemu.

2. Pracodawcy – czyli następni, którzy patrzą…

To jak brytyjscy pracodawcy patrzą na polskie wykształcenie?
Różnie 🙂. Tak naprawdę nie można mówić zbiorowo „oni”, bo to przecież to nie jest tak, że wszyscy pracodawcy się znają i zmówili się jak traktować polskie dokumenty. Każdy pracodawca może sobie popatrzeć po swojemu…

Czy warto więc próbować pracować w zawodzie? No cóż… A czy warto było się uczyć kilka lat w Polsce? A czy warto jest pracować za minimalną krajową w UK? To Ty musisz sobie odpowiedzieć na te pytania.

W każdym razie nie spotkałem się z sytuacją, aby jakikolwiek pracodawca kwestionował dokumenty z NARIC. Bo w końcu ta instytucja ma w nazwie słowo „national” (narodowe), a więc wiele osób odbiera to tak, że MUSI mieć rację :). Dlatego porównanie kwalifikacji poprzez NARIC zwykle pomaga w znalezieniu pracy w zawodzie. Za to jedyne, co może stanąć na przeszkodzie, to Twój angielski, jeśli jest słaby…

3. Szkoły – kolejni, którzy patrzą…

Na uniwersytetach zwykle wiedzą jak rozumieć polskie papiery. Za to na collegach już nie… Co prawda niektóre college mają dostęp do bazy danych UK NARIC i wtedy od ręki ktoś może porównać Twoje kwalifikacje z wymaganiami na dany kurs, ale dla pewności przynieś lepiej swój dokument z NARIC. Unikniesz wtedy dziwnych pytań oraz niepotrzebnych dyskusji.

4. Zawody i regulowane oraz tytuły chronione

Tak jak i w Polsce, niektóre zawody są tu regulowane, na przykład architekt czy też zawody medyczne. Aby pracować w zawodzie regulowanym i używać chronionego tytułu zawodowego, musisz nie tylko posiadać odpowiednie kwalifikacje, ale również spełnić wszystkie warunki określone przez organizację regulującą. A zawodów regulowanych trochę jest, więc jest również trochę organizacji regulujących. Każda z nich ma oczywiście swoje własne kryteria dostępu do zawodu i to właśnie ona musi uznać Twoje wykształcenie za wystarczające.

No i o ile takie organizacje zwykle uznają polskie świadectwa i dyplomy, to jednak procedura może trwać wiele miesięcy i kosztować setki funtów. Co więcej, kiedy już dostaniesz decyzję o uznaniu Twojego wykształcenia, to możesz się również dowiedzieć, że aby uzyskać pełne prawo do wykonywania zawodu, musisz odbyć na przykład 2 lata praktyki w UK.

W niektórych branżach zawód nie jest regulowany, za to chroniony jest sam tytuł. To głównie te tytuły, które zaczynają się słowa „chartered”, które można tłumaczyć jako „koncesjonowany” lub „zarejestrowany”. Przykładem może być „chartered accountant”, czyli „koncjesjonowany księgowy”. W UK każdy może się nazywać księgowym i pracować w tym zawodzie, bez względu na posiadane kwalifikacje. Musi się tylko zarejestrować w HMRC, aby reprezentować klientów. Jeśli jednak komuś zależy na podwyższeniu swojego statusu i prestiżu, to może zarejestrować się w jednej z kilku organizacji branżowych i po spełnieniu określonych wymagań, w ciągu kilku lat uzyskać zastrzeżony przez nie tytuł „koncesjonowanego księgowego”.

5. Wnioski

Tak więc nie jest tak źle, jak niektórzy straszą, że jest ;). Polskie kwalifikacje są tu powszechnie akceptowane. Trzeba tylko wiedzieć, do kogo się z nimi udać. A pierwszy krok, który każdemu polecam, to oficjalne porównanie ich przez UK NARIC.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

twelve + seventeen =