Kolejność wykonywania działań

rownianie__

Ostatnio na facebooku dość popularne stały się proste zadania matematyczne, które można rozwiązać w kilka sekund, bo wymagają jedynie zastosowania prawidłowej kolejności wykonywania działań. A przecież w matematyce jest tylko jedna! Jakże zaskakujące jest więc to, że pośród tysięcy odpowiedzi na każde z zadań, trudno jest znaleźć prawidłowy wynik. To pokazuje, że już coś tak elementarnego, jak zrozumienie czterech podstawowych działań i zapamiętanie jedynej możliwej kolejności ich wykonywania, stanowi duży problem dla ogromnej ilości osób. Co więc się stanie, jeśli tych działań będzie więcej? Czy ktokolwiek sobie poradzi?

Choć zacząłem ten wpis dość matematycznie, to (na szczęście 😉 ) wcale nie chcę rozważać o działaniach matematycznych :-). Zamiast tego skupię się na takich, jakie według mnie Polacy przybywający do UK powinni podjąć w celu osiągnięcia tu sukcesu zawodowego. Tych działań jest znacznie więcej niż cztery, a w dodatku, nikt nie ustalił ich właściwej kolejności, przez co jest jeszcze trudniej rozwiązuje się napotkane problemy. No ale co w ogóle te dwa tematy mają ze sobą wspólnego? -Logikę i skrupulatne dążenie do właściwego wyniku!

Kilka dni temu rozmawiałem z osobą, która nie zna jeszcze angielskiego. Napisała do mnie, bo chce się zapisać na kurs, aby w ciągu kilku lat osiągnąć taki poziom umiejętności językowych, który pozwalałby na dobrą pracę oraz na myślenie o dalszej karierze. Zapytałem ją najpierw o wykształcenie. Odpowiedziała, że ma „tylko średnie”, jakby to nic nie znaczyło. Zapytałem ją więc o dalsze plany, ale ona „na razie” myśli tylko o tym angielskim. Spytałem czy dokonała już oficjalnego porównania swojego polskiego wykształcenia z brytyjskim, ale ona nie wiedziała, o co chodzi. Zresztą, na razie nie widzi takiej potrzeby, bo przecież nie zna jeszcze angielskiego. Może zrobi to w przyszłości… Na razie zależy jej na kursie, a potem się zobaczy co dalej.

Po krótkiej wymianie zdań zrozumiałem, że ona nie potrzebuje tylko kursu językowego, ale przede wszystkim już teraz potrzebuje profesjonalnej pomocy w zaplanowaniu swojego rozwoju i kariery. Dlaczego? Bo choć bardzo dobrze, że zabiera się za siebie i bardzo dobrze, że chce się uczyć angielskiego (zwłaszcza, że chce ze mną 😉 ), to jednak, jak wiele innych osób, wybrała mało korzystną kolejność wykonywania działań, która znacznie wydłuży osiągnięcie wymarzonych wyników.

Jaka kolejność byłaby, w takim razie, dla niej korzystniejsza? Jaka byłaby też korzystna dla każdej innej Polki lub każdego innego Polaka w UK? Moim (skromnym 😉 ) zdaniem następująca:

1. Przetłumacz wszystkie swoje polskie kwalifikacje na język angielski. Jeśli nie mówisz po angielsku, to przecież samodzielnie nie wytłumaczysz tu nikomu tego, co masz. Miej więc to na piśmie! Jeśli mówisz, to i tak przetłumacz papiery, bo wielu pracodawców i tak będzie wymagało ich oficjalnych tłumaczeń.

2. Dokonaj w UK NARIC oficjalnego porównania swoich polskich kwalifikacji z brytyjskimi. Ta instytucja zrobi to w maksymalnie 3 tygodnie. Dostaniesz wiarygodny dokument z brytyjskimi odpowiednikami każdego jednego dyplomu czy świadectwa, które wyślesz do porównania. Ten dokument będzie po angielsku, więc jeśli nie mówisz dobrze w tym języku, to znowu papier będzie „mówił” za Ciebie, zanim się nauczysz. Nawet, jeśli angielskim władasz biegle, to i tak radzę Ci dokonać oficjalnego porównania kwalifikacji. Dzięki niemu Twoi potencjalni pracodawcy dowiedzą się, co potrafisz i jak Twoje polskie papiery mają się do tego, co znają stąd. Wzrosną wtedy szanse, że ktoś Cię zatrudni bez języka choćby w czymś zbliżonym do Twojej specjalizacji lub wymarzonego zawodu, a to bardzo ważne dla dalszej kariery.

Jeśli nie chcesz pracować w zawodzie wyuczonym w Polsce, bo na przykład już Ci się znudziło lub uważasz, że nie znasz się na tym tak bardzo jak inni, to i tak porównaj kwalifikacje. Nawet jeśli naprawdę bardzo nie lubisz tego, na czym się znasz, to przynajmniej zademonstrujesz swoje osiągnięcia i to, że potrafisz się uczyć. A to się naprawdę liczy!

Poza tym, jeśli jesteś w UK od niedawna i dopiero uczysz się żyć w tym kraju, to na początek nie oczekuj za wiele, zwłaszcza bez angielskiego. Tu wielu ludzi bez komunikatywnego języka lub bez porównanych kwalifikacji całymi latami zajmuje się pakowaniem sałaty w zimnym magazynie, w dodatku za minimalną krajową. Czy to naprawdę wszystko, na co ich stać?

Jeśli więc masz do wyboru tylko „pracę na sałacie” lub jednak robić coś związanego z polskim wykształceniem, na czym chociaż jako tako się znasz i w dodatku za trochę większe pieniądze, to może raczej warto rozważyć taką możliwość choćby na chwilę. Nawet jeśli być może nie do końca to lubisz, to i tak lepiej na tym wyjdziesz. Przecierpisz i przynajmniej jakoś przetrwasz do czasu, aż poznasz lepiej swoje możliwości i nauczysz się języka na tyle, aby zaaplikować o coś lepszego.

3. Przygotuj porządne CV. Jeśli nie potrafisz, to przygotuj je z kimś, kto się na tym zna. Nie tłumacz CV z polskiego, bo tu są inne standardy i to nie wypali. Musisz mieć takie CV, które tu zrozumieją i takie, które dobrze prezentuje wszystkie Twoje umiejętności oraz zalety. Tylko wtedy masz realną szansę zaistnienia na rynku pracy. A jeśli nie mówisz jeszcze dobrze po angielsku, to znowu zadbaj o to, aby papier mówił za Ciebie. Daj sobie w ten sposób chociaż jedną mała szansę, że ktoś w Ciebie uwierzy i zatrudni Cię z nadzieją, że angielskiego się nauczysz gdzieś po drodze. Inaczej czeka Cię pakowanie sałaty… 🙁

4. Zacznij aktywnie szukać dobrej pracy. Aplikuj, aplikuj i jeszcze raz aplikuj, głównie przez Internet. Nie ograniczaj się tylko do agencji. Szukaj pracy również bezpośrednio u pracodawców. W ten sposób zmaksymalizujesz swoje szanse na znalezienie czegoś lepszego.

5. Zacznij uczyć się angielskiego i ucz się codziennie. Ucz się nawet jeśli już trochę lub dużo umiesz. Każdy potrzebuje się uczyć, bo to nie jest nasz pierwszy język. Nawet ja codziennie się uczę, a przecież sam jestem nauczycielem. Jeśli dopiero zaczynasz swoją przygodę z angielskim, to ucz się z kimś, kto naprawdę potrafi posługiwać się tym językiem i najlepiej ma kwalifikacje do uczenia. Inaczej ryzykujesz, że nauczysz się źle i tylko zmarnujesz czas i pieniądze.

6. Znajdź dobrą pracę. Nie byle jaką, ale możliwie najlepszą w Twojej konkretnej sytuacji. Taką, która nie tylko Cię nie dobija, ale też pozwala Ci na rozwój, choćby w czasie wolnym. Jeśli już pracujesz, to nie zapracowuj się na śmierć. Nie klep dziesiątek nadgodzin za nieco wyższą stawkę. Pieniądze są ważne, ale nie najważniejsze.

7. Znajdź trochę czasu na hobby i na rozwój. Zapisz się na przykład na GYM-a, do klubu sportowego albo na lekcje tańca. Poznaj ludzi, którzy interesują się tym, co Ty. Miej znajomych poza pracą, z którymi możesz pogadać o czymś więcej niż o stawce za godzinę, beznadziejnym szefie lub sytuacji społeczno-politycznej w Polsce. Rób w życiu coś poza pracą, aby czuć, że to wszystko ma sens. Nie od razu zrealizujesz wszystkie swoje cele i nie od razu osiągniesz sukces. Musisz więc zadbać o to, aby wystarczyło Ci samozaparcia i energii na lata.

8. Kiedy tylko nauczysz się komunikatywnego angielskiego, zacznij robić jakieś kursy po angielsku. Najlepiej takie, które kończą się uznawanymi tu kwalifikacjami. Da Ci to więcej możliwości odnalezienia się na rynku pracy. W dodatku, im więcej potrafisz, tym bardziej imponujesz innym i tym łatwiej Ci przejść każdą kolejną rozmowę kwalifikacyjną. Nawet jeśli praca o którą aplikujesz nie do końca związana jest z Twoim wcześniejszym doświadczeniem i wykształceniem. Pamiętaj też, że uczenie się po angielsku to zarazem uczenie się angielskiego, więc z każdym kolejnym kursem Twój język będzie jeszcze lepszy.

9. Jeśli nie robisz zawodowo tego, co chcesz, rozważ wolontariat. Praca społeczna to zdobywanie cennego doświadczenia. Możesz je potem wykorzystać do aplikowania już o płatne pozycje. W dodatku, pracując wolontariacko pokazujesz, że w coś mocno wierzysz i to jest dla Ciebie na tyle ważne, że poświęcasz temu czas. Zyskujesz w ten sposób uznanie innych. Poznajesz różnych ludzi, którym imponuje to, co robisz i którzy prędzej czy później zechcą coś zrobić dla Ciebie. Wolontariat jest więc nie tylko świetną okazją do zdobycia doświadczenia, ale też do nawiązania nowych kontaktów oraz praktykowania języka angielskiego.

10. Znajdź kilkoro brytyjskich znajomych. Potrzebujesz tego! Poznasz w ten sposób zarówno język i kulturę. To bardzo ważne, jeśli chcesz tu zostać i coś osiągnąć. Buduj sobie sieć kontaktów na przyszłość. Kiedyś to na pewno zaowocuje. Zwłaszcza, jeśli zechcesz otworzyć własny biznes.

11. Nie trać marzeń. Jeśli masz pracę, która nie jest do końca zgodna z tym, co chcesz w życiu robić, to wciąż szukaj lepszej. Nie zasiedź się w tymczasowej, bo w ten sposób wielu ludzi na zawsze odpuszcza swoje marzenia. W końcu nie jest im aż tak źle jak się wcześniej wydawało… Ale przecież nie o to chodzi, żeby nie było źle! Chodzi o to, żeby było dobrze i z upływem czasu coraz lepiej! Pamiętaj więc, aby ciągle dążyć do wymarzonego celu. No i na wszelki wypadek znajdź sobie kogoś, kto Ci będzie o tym ciągle przypominać 😉

 

No dobrze… Tylko ktoś może powiedzieć, że to wszystko może i brzmi bardzo fajnie, ale jest dość trudne. Tyle się przecież trzeba narobić zanim się dostanie dobrą pracę, że czasem się odechciewa…

Racja, ale przecież nigdzie nie napisałem, że odniesienie sukcesu zawodowego jest proste!

Swój sukces musisz najpierw zaplanować, a potem skrupulatnie realizować ten plan. Musisz latami, dzień w dzień dążyć do ustalonego celu pomimo małych i dużych niepowodzeń.

Poza tym, czy w zasadzie masz jakąś alternatywę? Bo ja naprawdę żadnej nie widzę… No chyba, że od początku masz zamiar pracować „na sałacie” tylko do czasu wygranej w totolotka 🙂 lub za chwile zwijasz się z powrotem do Polski i nie interesuje Cię kariera w UK.

Jednak popatrz lepiej jeszcze raz na moje rady oraz na ich kolejność. Jeśli naprawdę dobrze i w odpowiednim momencie zabierzesz się za planowanie i działanie, to właściwie punkty 1-5 możesz zrealizować zanim jeszcze w ogóle przyjedziesz do UK.

Ale nawet jeśli już tu jesteś jakiś czas, to o ile się postarasz, do punktu 4 dojdziesz w maksymalnie trzy tygodnie. Reszta zależy głównie od Ciebie!

Jeśli zaś chcesz się zająć swoją karierą i nie wiesz jak sobie z tym wszystkim poradzić, to napisz do mnie. Na pewno będę mógł jakoś pomóc. W końcu jestem doradcą zawodowym oraz edukacyjnym, mam w tej dziedzinie dużo osiągnięć i prowadzę porady przez Internet. 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

2 × one =